Więcej niż wena. Charyzmat, który czyni słowo pisane Słowem Życia

Ten artykuł ukazał się pierwotnie w Piśmie „Wieczernik" w 2018 pod innym tytułem.

Biblia jako księga ma Boski autorytet, bo jest słowem Bożym. Tę prawdę jednogłośnie uznaliby wszyscy ci którzy mają tożsamość uczniów Chrystusa. Co jednak czyni tę Księgę, tak szczególną i dlaczego słowa tam zapisane są tak szczególne? Dzieje się tak ponieważ teksty spisane tam są tekstami natchnionymi. Cóż oznacza owo natchnienie, temu będziemy chcieli się przypatrzeć w tym tekście.

Otwarta księga w strumieniu światła, nad nią gołębica

Oczywiście od razu jak to bywa kiedy poruszamy się w świecie teologii trzeba wyjaśnić pewne pojęcia mające zupełnie inne znaczenie w potocznym świecie. Natchnienie w rozumieniu teologii nie ma nic wspólnego z weną twórczą, które może doznać poeta bądź kompozytor, poruszony jakimś wydarzeniem bądź pięknym widokiem. Natchnienie biblijne to szczególne obdarowanie Boga i Jego aktywna obecność w procesie powstawania tekstu biblijnego, pozostająca na zawsze połączona ze spisanym słowem ksiąg biblijnych.

Już samo Pismo Święte zawiera prawdę o tym, że istnieje szczególny przez słowny pochodzący od Boga, w sposób szczególny zawarty w posłannictwie Mojżesza a później proroków. Np. u Jeremiasza czytamy: „Weź sobie zwój do pisania i zapisz w nim wszystkie słowa, jakie powiedziałem do ciebie" (Jr 36, 2) Natomiast w Nowym Testamencie mamy już bezpośrednie odwołanie się do tego, że pozostawione nam spisane teksty są darem Boga i Jego mową (por . 2 Tm 3, 16 oraz 2 P 1, 21).

W późniejszych dziejach Kościoła rozumienie prawdy o natchnieniu biblijnym rozwijało się przez wieki. Przez dłuższy czas natchnienie biblijne było pojmowane w węższym znaczeniu, jako Boska asystencja przy tych, którzy spisywali księgi. Obecnie mówi się raczej o tzw. charyzmacie natchnienia. Charyzmat ten nie objawiał się jedynie w bezpośrednim procesie np. pisania na pergaminie przez pisarza. Obejmować powinien on całościowo proces przekazu słowa Bożego i rozciągać się na całą wspólnotę, której to Słowo Boże zostało powierzone. W wielu wypadkach w Starym Testamencie przez wieki było to żywe słowo ustne przekazywane z pokolenia na pokolenie, które dopiero na pewnym etapie zostało spisane w formie „papierowej". Charyzmat natchnienia nie objawiał się tylko w przy końcowym ogniwie. Obejmował całą wspólnotę Ludu Wybranego, do której mówił Bóg.

Katechizm Kościoła Katolickiego uczy o natchnieniu przypominając to co na Soborze Watykańskim II stwierdzono w Konstytucji o Objawieniu Bożym: Bóg natchnął ludzkich autorów ksiąg świętych. "Do sporządzenia ksiąg świętych Bóg wybrał ludzi, którymi posłużył się jako używającymi swoich zdolności i sił, by dzięki Jego działaniu w nich i przez nich oni sami jako prawdziwi autorzy przekazali na piśmie to wszystko, i tylko to, czego On chciał" Wcześniej Katechizm przypomina prawdę o tym, iż to Bóg jest Autorem Pisma Świętego: „Święta Matka Kościół uważa, na podstawie wiary apostolskiej, księgi tak Starego, jak Nowego Testamentu w całości, ze wszystkimi ich częściami za święte i kanoniczne, dlatego że, spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za Autora i jako takie zostały Kościołowi przekazane".

Uważny czytelnik powinien zauważyć w tych dwóch cytatach pewną niekonsekwencję. Jeden cytat bowiem mówi o tym, że prawdziwymi autorami Pisma Świętego są ludzie a drugi stwierdza, że księgi te Boga mają za Autora a Kościołowi zostały przekazane. W przypadku Pisma Świętego, podobnie jak w przypadku rzeczywistości Kościoła, mamy do czynienia z procesem bosko-ludzkim. Bóg wybrał i czuwał nad swoimi narzędziami. To zjednoczenie działania Boskiego i ludzkiego pozwala nam powiedzieć, że Biblia jest w całości słowem Bożym ale i prawdziwym słowem ludzkim. Bóg nie odebrał pisarzom ludzkich zdolności wyrazu i rozumienia świata a zarazem we wszystkim co dotyczy prawdy o Bogu i dziele zbawienia rodzaju ludzkiego nie popełnili oni żadnego błędu. Wspomniana Konstytucja dalej mówi o tym: „Ponieważ więc wszystko, co twierdzą autorowie natchnieni, czyli hagiografowie, winno być uważane za stwierdzone przez Ducha Świętego, należy zatem uznawać, że Księgi biblijne w sposób pewny, wiernie i bez błędu uczą prawdy, jaka z woli Bożej miała być przez Pismo św. utrwalona dla naszego zbawienia." Prawda o natchnionym, Boskim autorytecie Pisma Świętego a jego relacji do prawd odkrywanych w naturze, które przynoszą odkrycia naukowe jest stałą przestrzenią pewnego napięcia, silnego szczególnie w XIX wieku. Do dziś wciąż są przestrzenią polemiki i pewnie wielu z nas w dyskusjach tego typu (np. jak rozumieć historię o stworzeniu świata) uczestniczyło. Papież Leon XIII zabrał głos w jednej ze swoich encyklik tłumacząc: Pisarze święci, a raczej Duch Boży, który przez nich mówił, nie chciał pouczać ludzi o tych rzeczach; mianowicie o wewnętrznej strukturze świata widzialnego, które nie, przynosiły żadnego pożytku ich zbawieniu. Dlatego zamiast przeprowadzać dokładne badania natury, opisywali i przedstawiali te rzeczy albo w sposób przenośny, albo według potocznego sposobu wyrażania się przyjętego podówczas, jak to zresztą jeszcze do dziś dnia jest w użyciu nawet u ludzi wykształconych. A ponieważ w mowie potocznej przede wszystkim i właściwie to się wyraża, co podpada pod zmysły --- nie inaczej postępował również pisarz święty, przedstawiając rzeczy tak, jak ukazywały się zmysłom, czyli tak, jak sam Bóg, mówiąc po ludzku do ludzi, przedstawił je na sposób ludzki dla lepszego zrozumienia z ich strony".

Te rozważania o natchnieniu Pisma Świętego przypominają nam też prawdę o tym, że Biblia nie jest księgą objawioną, to znaczy, że nie powstała ona w taki sposób, że Bóg pomijając osobowy wymiar człowieka po prostu podyktował mu pewne prawdy niczym w duchowym transie i tacy odpowiedni „transowi" pisarze po prostu byli niejako ówczesnymi „drukarkami", przenosząc te myśli Boskie na papier. Takie błędne rozumienie natchnienia Biblii nie jest chyba wcale tak rzadko spotykane. Katechizm nam przypomina, że: „Wiara chrześcijańska nie jest jednak "religią Księgi". Chrześcijaństwo jest religią "Słowa" Bożego: "Słowa nie spisanego, lecz Słowa Wcielonego i żywego". Aby słowa Pisma świętego nie pozostawały martwą literą, trzeba, by Chrystus, wieczne Słowo Boga żywego, przez Ducha Świętego oświecił nasze umysły, abyśmy "rozumieli Pisma"(Łk 24,45)." Natchniony tekst Pisma Świętego zawiera prawdę Boga objawiającego się. Dzięki niemu objawiona myśl Boga pozostała w spisanym słowie poprzez charyzmat natchnienia niezafałszowana, znalazła urzeczywistnienie i wypełniła się.

Podobnie jak jest to w przypadku osoby Jezusa, który bez przylgnięcia do Niego wiarą pozostaje dla człowieka tylko kimś z przeszłości, rabbim z Nazaretu zabitym w nieszczęśliwych okolicznościach a Jego słowa bez wiary pozostają tylko pewnymi mądrościami niczym innych stoickich filozofów. Tak samo i Pismo Święte bez relacji wiary pozostaje tylko jednym z tekstów basenu Morza Śródziemnego. Brama wiary która otwiera dla nas relację z Jezusem Zmartwychwstałym, wiecznie żyjącym i stale mówiącym do swoich uczniów i całego Kościoła, otwiera też przed nami moc charyzmatu natchnienia biblijnego, który daje nam wiecznie żywą księgę, która w każdej części jest mową Boga. Mową która przerasta cały Kościół, który nie jest nad spisanym słowem Bożym a ma wobec niego relację służebną.

Jeszcze jedno zagadnienie jest warte poruszenia, kiedy mówimy o natchnieniu biblijnym. Trzeba pamiętać, że charyzmat natchnienia biblijnego i wszystkie wynikające z niego konsekwencje (czyli m.in. nieomylność w sprawach dotyczących prawdy o Bogu i zbawieniu) dotyczy tekstów oryginalnych. Nie obejmuje ona bezwarunkowo tłumaczeń biblijnych a jedynie na tyle na ile odpowiadają one rzeczywistej myśli autora.

Spojrzenie na natchnienie Pisma Świętego jako na dynamiczną rzeczywistość Boga działającego w historii i wspólnocie wiary, dzięki której otrzymaliśmy żywy i bezbłędny przekaz prawdy o Bogu, Jego działaniu a zarazem wyrażone zostało to w ludzkim sposobie rozumienia i komponowania tekstu, właściwemu miejscom i czasom powstania tych słów, może pomóc w doświadczaniu tej nieustannej żywotności słów biblijnych. Przypomina o tym tekst soborowy: „Tak wielka tkwi w słowie Bożym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i żywotną siłą, a dla synów Kościoła, utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz czystym, stałym źródłem życia duchowego". Dzięki temu dla nas słowo Boże kiedy się nim karmimy stawać może się Słowem Życia.

o. Bartłomiej Parys, SVD

← Wróć do biblioteki