Po krośnieńsku
Zeszłej niedzieli, korzystając z nadarzającej się okazji wybrałem się zwiedzić bardzo maleńką wioskę, która zwie się jak byłe miasto wojewódzkie na Podkarpaciu, czyli Krosno:. Wieś liczy kilkanaście domów, ale w jej środu znajduje się urocza świątynia - sanktuarium, teren opuszczony i zaniedbany ale za to z niepowtarzalnym klimatem. Zapraszam do fotorelacji!
przejdź do galerii